Kiedy zastanawiasz się, dlaczego Polska nie rozwija się tak szybko jak inne kraje europejskie, czemu wciąż musi gonić Niemcy czy Francję, pewnie myślisz o zaborach. O II wojnie światowej. Ewentualnie o wywózkach na Sybir. To prawda, każde z tych dramatycznych wydarzeń sprawiło, że cofaliśmy się w rozwoju jako państwo. Oraz że traciliśmy ludzi, tysiące ludzi.
Ale czy pomyślałeś też o tym, że traciliśmy tych najlepszych, najbardziej aktywnych i wykształconych – nie tylko w czasie wojny, ale i później, np. gdy polscy komuniści usuwali z kraju polskich Żydów? Obywatele polscy przeciwko obywatelom polskim. Polacy przeciwko Polakom.
Dokładnie 50 lat temu rozpoczęła się w Polsce kolejna emigracja obywateli polskich żydowskiego pochodzenia. Przemawiając 19 marca, w imieniu kierownictwa Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej I sekretarz Władysław Gomułka tak zachęcał Żydów do wyjazdu: „Tym, którzy uważają Izrael za swoją ojczyznę, gotowi jesteśmy wydać emigracyjne paszporty.” I wydawano – choć nie paszporty, a dokumenty podróży, w których zapisywano od razu: „posiadacz niniejszego dokumentu podróży nie jest obywatelem Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej.”
Jak podaje prof. Dariusz Stola w publikacji „Emigracja pomarcowa”, w latach 1968-1971 z Polski wyjechało prawie 13 tysięcy obywateli. Nie, nie wszyscy czuli się związani z Izraelem czy w ogóle z narodowością żydowską. Przyczyny wyjazdów były rozmaite, ale wszystkie składają się na obraz silnej, instytucjonalnej i społecznej presji. Wyjeżdżali, bo atakowano ich albo ich bliskich, bo obawiali się o swoją zawodową przyszłość, byli zwalniani z pracy lub usuwani ze studiów.
Realizując przez cały marzec 2018 r. projekt „Strata” chcemy uświadomić, kogo straciliśmy. Emigracja pomarcowa była bowiem bardzo specyficzna – Polskę opuściło wówczas wielu ludzi wykształconych, w tym także ci, którzy związani byli przez jakiś czas z PZPR. Ich życiorysy często nie są czarno-białe ani oczywiste – jednak nie ulega wątpliwości, że w znaczącym stopniu emigracja pomarcowa dotyczyła polskich elit intelektualnych, obecnych i przyszłych. Wyjeżdżali inżynierowie, lekarze, prawnicy, ekonomiści. Dziś słowo „elita” jest niemodne, wiemy o tym – ale przecież to właśnie intelektualiści w każdym kraju proponują kierunki jego rozwoju, inspirują, kreują, tworzą. Polsce takich ludzi zabrakło wielokrotnie. Po raz kolejny – 50 lat temu. Skutki tej straty cały kraj odczuwa do dziś.
Chcemy tę stratę pokazać. Nazwać, zobrazować. Dlatego przez cały marzec 2018 będziemy na naszym blogu publikować informacje o tych, którzy wyjechali. Pokażemy, co się z nimi stało. W jaki sposób stali się częścią rozwoju państw, w których się osiedlili – i zniknęli z przestrzeni rozwoju naszego kraju.
Jeśli Ty albo Twoja rodzina także doświadczyła straty w marcu 1968 roku – napisz do nas. Prześlij swoje wspomnienia, zdjęcia. Opublikujemy je. Chcemy, by puste miejsce po tych, którzy zniknęli z Polski z powodu marca 1968 roku, znów się wypełniło. Dzięki naszej wspólnej pamięci i wiedzy.
Fot. Elżbieta Turlejska / Muzeum Historii Żydów Polskich
