Pochodził ze zasymilowanej rodziny żydowskiej. Urodził się w Brześciu nad Bugiem. W czasie niemieckiej okupacji został uwięziony w getcie w podwarszawskim Wołominie. Udało mu się stamtąd wydostać. Skontaktował się z podziemiem niepodległościowym i współpracował z nim do końca wojny. Podróżował po całej Europie, oczywiście na fałszywych dokumentach, a nawet – przebrany w niemiecki mundur. Zdobywał dzięki temu broń i przewoził informacje.
Po wojnie ukończył wydział operatorski Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej w Łodzi – w 1952 r. Do 1968 r. pracował z najlepszymi polskimi twórcami. To jemu zawdzięczamy zdjęcia do takich filmów jak: „Pokolenie”, „Lotna” i „Popioły” Andrzeja Wajdy, „Cień” Jerzego Kawalerowicza, „Ósmy dzień tygodnia” Aleksandra Forda, „Zezowate szczęście” Andrzeja Munka, „Prawo i pięść” i „Pan Wołodyjowski” Jerzego Hoffmana, „Nóż w wodzie” Romana Polańskiego.
Był pierwszym operatorem tworzącym tzw. polską szkołą filmową. Pod jego okiem szkolili się wybitni polscy operatorzy, m.in. Jerzy Wójcik i Andrzej Kostenko. W 1955 r. Lipman z zespołem filmu „Pokolenie” otrzymał nagrodę państwową, a w 1969 za zdjęcia do „Pana Wołodyjowskiego” – Nagrodę Ministra Kultury i Sztuki I stopnia.
W 1969 r. z powodu wielkiej presji wywieranej na nim i jego rodzinie z powodu ich żydowskiego pochodzenia, zmuszony został do emigracji. W 1971 r. chciał wrócić do Polski – ale odmówiono mu prawa do powrotu. Mieszkał w Londynie, tam zmarł w 1983 r. Pracował jako operator głównie w Niemczech Zachodnich, przez pewien czas wykładał też w szkole filmowej w Monachium.
„Dewizą Jurka było” – pisał we wspomnieniach o Lipmanie Andrzej Wajda – „że kamera może wszystko. On pierwszy w „Pokoleniu” wybudował kilkudziesięciometrową pochyłą jazdę i wykonał z niej panoramę 360 stopni, która otwiera film. W „Kanale” zanurzył ją w brei i kazał jej płynąć tuż nad powierzchnią błota. On też rozpoczął, w „Lotnej”, szalone jazdy zupełnie nie przygotowanym do tego samochodem, równolegle do pędzących koni, w nadziei, że ta przypadkowość da na ekranie obraz prawdy”.
