Leopold Unger – polski dziennikarz żydowskiego pochodzenia. Na świecie bardziej znany pod dwoma pseudonimami, pod którymi publikował wiele lat – jako Pol Mathil w „Le Soir” i Brukselczyk w paryskiej „Kulturze”.
Urodził się we Lwowie. II wojnę światowa spędził w Rumunii. Po wojnie wrócił do Warszawy i mieszkał w niej aż do 1969 roku. Pracował w „Życiu Warszawy” – pracę stracił, bo był… tak, Żydem. Dwa lata później wyjechał razem z rodziną, zamieszkał w Brukseli i znów zaczął pisać, tym razem w „Le Soir”.
Dla belgijskiej prasy nie był nikim znanym, zaczynał od zera. Komentował politykę zagraniczną. Oczywiście szybko stał się specjalistą od polityki wschodniej. Miał na swoim koncie unikatowe materiały dziennikarskie, m.in. wywiad z Lechem Wałęsą; rosyjskim dysydentem Władimirem Bukowskim; z Eduardem Kuzniecowem – skazanym na gułag za próbę uprowadzenia radzieckiego samolotu do Izraela; a nawet z polskim komunistycznym premierem Mieczysławem Rakowskim, w którym Rakowski mówił o „Okrągłym Stole” i przemianach w Polsce.
Unger stale współpracował z paryską „Kulturą”, BBC – sekcją polską, International Herald Tribune. Po przemianach w Polsce wielokrotnie przyjeżdżał do kraju. W 2009 r. uhonorowano go tytułem doctora honoris causa na Uniwersytecie Marii Skłodowskiej-Curie w Londynie.
Zmarł w Brukseli w 2011 roku. Tam też jest pochowany.
Fot.
